Ojezu, co zemno!, czyli o krok od obłędu… 😁 Kiedy na spotkanie z p. Anną Seniuk przygotowujesz ,,Konopielkę” i czytasz: ,,Handzia przysiada, skopek kolanami ściska, głowe wpiera w pachwine, doi, Raba cichnie, nasłuchuje ciurkania w skopku. Zaraz Handzia palcem probuje smaku: dobre, Z SIARO, jak trzeba.” 🧐🤭 Jeśli chodzi o moją pracę, naraziłem dla niej życie, a rozum mój załamał się – pisał Vincent van Gogh w liście do brata… 😉